Pacjent, który ponad 25 lat temu został zarażony wirusem HBV w szpitalu w Piekarach Śląskich, powinien mieć możliwość ubiegania się o odszkodowanie – ocenił prokurator generalny Zbigniew Ziobro w skardze nadzwyczajnej, wnosząc o ponowne rozpatrzenie sprawy sprzed lat przez sąd.

Sprawa dotyczy pacjenta, który był leczony w Wojewódzkim Szpitalu Chirurgii Urazowej w Piekarach Śląskich trzykrotnie w latach 1991–1993,w skutek wypadku drogowego. Po ostatnim pobycie, zdiagnozowano u niego zakażenie wirusem HBV, które było przyczyną wirusowego zapalenia wątroby.

infoplanet prawo i medycyna skarga pacjenta zarazonego w szpitalu sad

– Powołany w sprawie biegły w pisemnej opinii wskazał, że źródłem jego zakażenia był szpital. Najprawdopodobniej do zakażenia wirusem HBV doszło podczas drugiego pobytu powoda w placówce. Ponadto biegły podał, że stopień uszczerbku na zdrowiu w wyniku zakażenia wirusem HBV wynosi dodatkowo ok. 15% – podała prokuratura.

Pacjent skierował sprawę do sądu, a w maju 1998 roku szpital pisemnie uznał roszczenie. Jednak sąd pierwszej instancji uznał roszczenie za nieskuteczne, gdyż szpital nie miał formalnego pełnomocnictwa do przyjęcia zobowiązań, a stroną roszczeń miał być wojewoda. Zdanie to podtrzymał sąd apelacyjny.

Jak wynika z treści wniesionej skargi nadzwyczajnej, prokurator generalny nie podziela twierdzeń wskazanych w prawomocnym rozstrzygnięciu z października 2005 roku, wydanym przez Sąd Okręgowego w Katowicach, w którym roszczenia pacjenta oceniono jako przedawnione, a uznanie zobowiązania przez szpital w maju 1998 roku – jako nieskuteczne.

infoplanet prawo i medycyna skarga pacjenta zarazonego w szpitalu

– Pismo to pochodziło od podmiotu będącego wówczas wierzycielem powoda. Wojewoda formalnie przejął odpowiedzialność za zobowiązania szpitala dopiero w grudniu 1998 roku, po dokonaniu wpisu do rejestru sądowego. W maju tego roku, gdy szpital uznał roszczenie, był on do tego uprawniony. W ocenie zastępcy prokuratora generalnego, sąd błędnie przyjął, że szpital nie był wierzycielem powoda. Nieprawidłowe ustalenia dokonane przez sąd doprowadziły do stwierdzenia, że roszczenie uległo przedawnieniu – wyjaśnia prokuratura.

Jak wskazano w skardze nadzwyczajnej Zbigniewa Ziobro, przedawnienie sprawy jest nie tylko niezgodne ze stanem faktycznym, ale i z zasadami współżycia społecznego. Teraz rozpatrzeniem sprawy zajmie się Izba Kontroli Nadzwyczajnej i Spraw Publicznych Sądu Najwyższego.