Parasolka z papuzią główką, lekko zadarty nos i pozorna surowość. Mary Poppins – najlepsza niania w historii – znów zaprasza w podróż do świata, w którym „nawet niemożliwe okazuje się możliwe”.

infoplanet recenzje filmowe mary poppins powraca plakat

Literacka opowieść stworzona przez Pamelę L. Travers to historia, której tomy wyznaczane są rytmem rozstań i powrotów. Nic więc dziwnego, że Mary Poppins wraca również na kinowe ekrany. Jej musicalowe przygody to kolejny ukłon w kierunku wielkiej dziecięcej klasyki, proponowany przez studio Disneya – po choćby tegorocznym filmie „Krzysiu, gdzie jesteś?”, osadzonym w świecie wykreowanym przez Alana Alexandra Milne'ego.

Kontekst najświeższej historii ze Stumilowego Lasu nie jest zresztą przypadkowy. „Mary Poppins powraca” bazuje na bardzo podobnym pomyśle, ukazując historię dorosłych już dzieci państwa Banksów (twórcy scenariusza wzięli tu pod uwagę tylko najstarsze z nich, Michasia i Janeczkę). Tak jak w przypadku sierpniowego hitu Disneya, tak i tu dojrzałe życie okazuje się pełne problemów, z których uratować mogą tylko przyjaciele z dzieciństwa. Ta zbieżność wydaje się nie tylko nieprzypadkowa, ale i dość rażąca. Główna oś fabularna spinająca poszczególne przygody, które kolejne pokolenie Banksów przeżywa pod opieką Mary Poppins, jest prosta i schematyczna do bólu. Na szczęście zdaje się ona tylko pretekstem do wprowadzenia dzieci w świat prawdziwej magii, a musical nie przeradza się w łzawy melodramat (choć pomysł na fabułę dawał taką możliwość).

Mary Poppins powraca” to film o niezwykłej mocy przyciągania. Do kin wabi i czar literackiego pierwowzoru, i legenda hitowego musicalu z 1964 roku, i oprawa graficzna najnowszej produkcji. Potężnym magnesem może być też fenomenalna obsada. Na ekranie zobaczymy między innymi Meryl Streep, Julię Walters, Angelę Lansbury czy Colina Firtha. Jako Jane Banks występuje Emily Mortimer, w postać Michaela wciela się Ben Whishaw, a najmłodsze pokolenie reprezentują: Pixie Davies, Nathanael Saleh i Joel Dawson. Ważną rolę pełni również niegdysiejszy pomocnik kominiarza, Jack (Lin Manuel Miranda).

Największym znakiem zapytania była jednak, oczywiście, rola Emily Blunt jako Mary Poppins. Aktorka ta radzi sobie świetnie, ani nie kopiując przy tym swej poprzedniczki (niezapomnianej Julie Andrews), ani też nie stając się niewolnikiem literackiego oryginału. Jej Marry Poppins jest nieco mniej oschła i stanowcza, więcej w niej natomiast młodzieńczego luzu. Czar pozostaje jednak ten sam...

Twórcom najnowszego filmu Disneya udaje się bowiem, na szczęście, zachować prawdziwie magiczny charakter oryginału. „Mary Poppins powraca” to z jednej strony świetnie oddana atmosfera Londynu z czasów, gdy ulice rozświetlał jeszcze blask lamp gazowych, z drugiej natomiast – furtka do fantastycznego świata, pełnego czarów. Ta druga przestrzeń pozwala rozwinąć skrzydła animatorom, grafikom i specjalistom od efektów specjalnych. Autorzy nowej Mary Poppins nie poszli jednak „ścieżką Burtonowską” (jak na przykład w niedawnym „Dziadku do orzechów i czterech królestwach”), lecz zwrócili się w kierunku „klasycznego” dziecięcego Disneya (i takiej kreski, jaką znamy choćby z „Zakochanego kundla” z 1955 roku). Od strony wizualnej to zatem tylko nieco odświeżona wersja przygód Mary Poppins – kolorowa, bajeczna, trzymająca klasę. Bardzo dobrze przygotowana jest również warstwa muzyczna, w tym choreografia. Poszczególne piosenki – choć miłe dla ucha – nie zapadają jednak raczej w pamięć na dłużej.

„Mary Poppins powraca” jest filmem o idealnych proporcjach: zarówno zachwyca rozmachem fantastycznego świata, jak i wiernie rekonstruuje angielskie realia, porywa piosenkami i przykuwa opowieścią. Kiedy trzeba, potrafi zarówno wzruszyć, jak i rozbawić młodszą widownię. To świetna propozycja dla inteligentnych i wrażliwych dzieci, a także inteligentnych i wrażliwych dorosłych, którzy jeszcze raz chcą przeżyć przygodę sprzed lat. Szkoda tylko, że główna oś fabularna filmu jest tak sztampowa.

Ocena: infoplanet recenzje filmowe ocena 8,5/10








Barbara Englender  

 

 

 

kup artykuly platne