Z najnowszych duńskich badań wynika, że pigułki antykoncepcyjne niosą ze sobą ryzyko raka piersi zbliżone do tego z lat 90 XX wieku. Czy oznacza to przełom w antykoncepcji?

Ryzyko zabezpieczeń

Po analizie wyników prawie 2 milionów duńskich kobiet stwierdzono, że stosowanie nowoczesnych formuł pigułek antykoncepcyjnych zwiększa możliwość wystąpienia raka piersi o 20 procent w stosunku do kobiet, które nigdy nie przyjmowały hormonalnej terapii zastępczej.

– Ryzyko wzrasta wraz z długością stosowania i utrzymuje się przez ponad pięć lat, jeśli antykoncepcja jest stosowana dłużej niż pięć lat – mówi autorka badań Lina Morch, starszy epidemiolog z Uniwersytetu w Kopenhadze w Danii.

Nie jest to jednak powód do zbytnich obaw. Eksperci zapewniają, że ryzyko raka piersi w związku z antykoncepcją – choć podwyższone – nadal jest bardzo niskie.

– W latach 90. wystąpiły wówczas zmiany w składzie doustnych preparatów antykoncepcyjnych dające gwarancję, że nowe formuły ograniczą ryzyko raka piersi – komentuje Mia Gaudet, dyrektor strategiczny badań nad nowotworami piersi w American Cancer Society.

Trudno przewidzieć, jak będzie tym razem. Morch i Gaudet zauważyli, że rak piersi występuje stosunkowo rzadko u młodszych kobiet, więc ogólne ryzyko wystąpienia raka piersi uw tej grupie wiekowej jest niskie nawet wówczas, gdy bierze ona pigułkę. W szerszej perspektywie ogólne ryzyko związane z zażywaniem pigułki przez rok wynosi jeden dodatkowy przypadek raka piersi na każde 7690 kobiet w wieku od 15 do 49 lat.

Niebezpieczne estrogeny?

Jak obliczyli naukowcy, pierwsza fala tabletek antykoncepcyjnych zawierała dawki estrogenu na poziomie 150 mikrogramów, określane jako wysokie. Kiedy badania zaczęły łączyć estrogeny z rakiem piersi, FDA wycofało z rynku preparaty zawierające ponad 50 mikrogramów hormonu. Obecnie większość wersji pigułek zawiera dawkę od 15 do 35 mikrogramów. Dostarczają one ponadto syntetyczną postać żeńskiego hormonu progesteronu, który pomaga regulować miesięczny cykl menstruacyjny.

Aby sprawdzić, czy niższe ilości estrogenu pomogły zmniejszyć lub wyeliminować dodatkowe ryzyko raka piersi, Morch i jej współpracownicy śledzili około 1,8 miliona kobiet od 1995 do 2012 roku. Naukowcy odkryli, że te z nich, które przyjmowały tabletki antykoncepcyjne zawierające estrogen lub progesteron, wciąż wykazywały większe ryzyko zachorowania na raka piersi o około 20 procent. Podobne wyniki dały analizy tych pigułek hormonalnych, które zawierały jedynie progesteron.

– Estrogen był głównym przedmiotem badań nad rakiem piersi, więc wiemy o nim znacznie więcej danych niż na temat progesteronu – powiedziała Gaudet. – Jednak zostało zaobserwowane, że formuły zawierające tylko progesteron również zwiększały ryzyko raka piersi. Zatem odpowiedzilany jest za to nie tylko estrogen – dodała.

Autorzy badań stwierdzili, że kobiety powinny omawiać z lekarzem swoje możliwości stosowania terapii hormonalnej. Szczególnie dotyczy to kobiet po 40. roku życia, ponieważ ryzyko wystąpienia u nich raka piersi znacznie wzrasta.