Jak poinformowali przedstawiciele szpitala Great Ormond Street w Londynie, dzięki trwającej ponad 50 godzin operacji, lekarzom udało się rozdzielić bliźniaczki syjamskie z Pakistanu – Safę i Marwę Ullah. Siostry syjamskie były zrośnięte czaszkami oraz mózgami i miały wspólne naczynia krwionośne.

Bliźniaczki zostały przywiezione do szpitala z domu w Pakistanie w wieku 19 miesięcy. Wymagały one 3 skomplikowanych operacji, które miały miejsce od października 2018 roku do lutego 2019 roku – wynika z oświadczenia władz szpitala Great Ormond Street w Londynie. Jak podaje The New York Times, rozdzielenie sióstr syjamskich wymagało czasu, jednak finalnie ich stan uznano za wystarczająco dobry, aby mogły opuścić szpital 1 lipca.

infoplanet sluzba zdrowia blizniaczki zrosniete glowami blizniaczki

Zgodnie z wyjaśnieniami szpitala, operacje rozdzielania bliźniąt Craniopagus parasiticus – złączonych głowami, które mają oddzielny tułów oraz pozostałe części ciała – są skomplikowane i trudne, dlatego muszą zostać podzielone na serię mniejszych zabiegów. W pierwszych procedurach lekarze skupiali się na oddzieleniu mózgów bliźniąt i naczyń krwionośnych, a następnie – użyli kawałka plastiku, aby oddzielić mózgi sióstr. Podczas kolejnego zabiegu czaszki bliźniaczek musiały zostać oddzielone, a ich czubki – odtworzone za pomocą kości i skóry dzieci.

– Dziewczynki poza czaszkami miały częściowo zrośnięte mózgi oraz dzieliły wiele wspólnych naczyń krwionośnych. Liczba tych naczyń okazała się większa niż wcześniej podejrzewano, co jeszcze bardziej utrudniło chirurgom zadanie – wyjaśniał kierujący operacją rozdzielenia prof. David J. Dunaway w wywiadzie dla BBC.

infoplanet sluzba zdrowia blizniaczki zrosniete glowami blizniaczki

Aby pomóc w planowaniu operacji, lekarze za pomocą technologii rzeczywistości wirtualnej stworzyli replikę anatomii bliźniąt, a także wykorzystali modele z tworzyw sztucznych mózgu bliźniaczek, czaszek i naczyń krwionośnych. Wcześniej szpital rozdzielił dwie inne pary bliźniąt zrośniętych głowami – w 2006 roku i w 2011 roku.

Jak stwierdził w oświadczeniu kierownik neurochirurgii dr Noor ul Owase Jeelani, lekarze byli zachwyceni, że mogli pomóc Safii, Marwie i ich rodzinie. „To była długa i złożona podróż dla nich i dla zespołu klinicznego, który się nimi opiekuje, ale skończyła się happy endem” – podsumował operację dziewcząt.