W związku ze śmiercią 11-miesięcznego Szymona, który był leczony z uwagi na obrzęk mózgu po przeprowadzonej reanimacji​, pełnomocnik rodziców dziecka złożył w Prokuraturze Rejonowej w Warszawie doniesienie o popełnieniu przestępstwa w Szpitalu Dziecięcym im. prof. dr. med. Jana Bogdanowicza przy ul. Niekłańskiej.

Jak przekonuje adwokat Arkadiusz Tetela, zdaniem rodziców dziecka śmierć Szymona jest wynikiem błędu medycznego i narażenia dziecka na utratę zdrowia i życia. Z tego względu w zawiadomieniu o popełnieniu przestępstwa uwzględniono również wniosek, aby sekcja zwłok chłopca z nieodwracalnym uszkodzeniem centralnego układu nerwowego została przeprowadzona w innym szpitalu.

infoplanet sluzba zdrowia eutoanazja polski alfie evans resort

– W Prokuraturze Rejonowej w Radomiu prowadzone jest postępowanie dotyczące zdarzeń, do których miało dojść w szpitalu, do którego trafił Szymon po podaniu szczepionki przeciw pneumokokom. Zanim dziecko zostało przewieziony do stołecznego szpitala, było w jednej z radomskich placówek szpitalnych. Postępowanie prowadzone przez radomskich śledczych jest niejawne – twierdzi mec. Tetela.

– Rodzicom Szymona składam najszczersze wyrazy współczucia w tej dramatycznie trudnej chwili. W skład konsyliów wchodzili konsultanci krajowi i eksperci z poszczególnych dziedzin medycyny. Z informacji, które posiadamy wynika, że zrobiono wszystko, co w ludzkiej mocy, żeby uratować Szymona. Niestety, czasami wobec choroby lekarze są bezsilni. Lekarze, pielęgniarki, cały personel szpitala do ostatniej chwili walczyli o uratowanie Szymona. Każda śmierć, szczególnie śmierć dziecka jest tragedią i trudno cokolwiek powiedzieć w tak strasznej chwili. Natomiast musimy odróżniać śmierć, która po prostu nastąpiła w wyniku choroby, od eutanazji czy zaprzestania terapii. Ważne jest, że nikt nie odłączył aparatury przed stwierdzeniem, że pacjent zmarł – zapewniał jednak minister zdrowia Łukasz Szumowski.

List otwarty w sprawie śmierci małego Szymona opublikowała również Naczelna Izba Lekarska.

infoplanet sluzba zdrowia eutanazja polski alfie evans

– Jest to ogromna tragedia dla Rodziców i Bliskich, z którymi łączymy się w bólu. Jest również osobistym i zawodowym dramatem dla lekarzy zmarłego Pacjenta. Apeluję do całego społeczeństwa, które przez ostatnie dni śledziło hospitalizację Szymonka, aby zachowało rozwagę, właściwie oceniło działania lekarskie oraz powstrzymało się od nieuprawnionego opiniowania i tzw. „hejtowania” personelu medycznego szpitala przy ul. Niekłańskiej oraz całego środowiska lekarskiego. Niestety, zmarły chłopczyk trafił do szpitala już z nieodwracalnym uszkodzeniem centralnego układu nerwowego. Nastąpiła śmierć mózgu. W takich przypadkach, uporczywa terapia jest nieskuteczna i jest wyborem nieetycznym. Przedłuża umieranie oraz daje niepotrzebną nadzieję Bliskim Pacjenta, co może przysparzać im dodatkowych cierpień – napisał w nim prezes Naczelnej Izby Lekarskiej Andrzeja Matyja.

Jak wskazuje prezes Naczelnej Izby Lekarskiej, przywołując treść Karty Pracowników Służby Zdrowia Papieskiej Rady ds. Duszpasterstwa Służby Zdrowia w Watykanie, „prawo do życia ukonkretnia się u śmiertelnie chorego jako prawo do umierania w spokoju, z zachowaniem godności ludzkiej i chrześcijańskiej; nie może ono oznaczać prawa do zadania sobie śmierci, ale do przeżywania śmierci po ludzku i po chrześcijańsku oraz nieuciekania przed nią za wszelką cenę”.

Lekarz poprosił również o „uszanowanie majestatu śmierci oraz tego bardzo ciężkiego czasu dla Rodziny zmarłego Szymonka i jego lekarzy”.

– Wykorzystywanie ich tragedii do dania upustu swojej frustracji lub próby zaistnienia w mediach, jest rzeczą gorszącą i uwłaczającą naszemu człowieczeństwu. Akty przemocy i nienawiści powinny być zastąpione szacunkiem i wsparciem dla Rodziny Zmarłego, jak i jego lekarzy – podkreśla prezes Naczelnej Rady Lekarskiej.

11-miesięczny Szymon przebywał w szpitalu im. prof. dr. med. Jana Bogdanowicza przy ul. Niekłańskiej od stycznia. O jego śmierci poinformowali pracownicy szpitala we wtorek (18 czerwca). Lekarze, pielęgniarki i pracownicy placówki przekazali jednocześnie wyrazy współczucia dla rodziny zmarłego chłopca za pośrednictwem strony internetowej. Zaznaczono jednak, że szpital „nie będzie udzielał żadnych informacji związanych ze sprawą Szymona, m.in. ze względu na obowiązującą tajemnicę lekarską”.