W związku z zastraszaniem lekarzy Szpitala Dziecięcego przy ul. Niekłańskiej i hejtem, który jest adresowany w ich kierunku w internecie, prezydium Okręgowej Rady Lekarskiej w Warszawie opublikowało apel o zaprzestanie działań, które mogą destabilizować pracę zarówno oddziału intensywnej terapii, jak i szpitala.

– Podejmowane próby zastraszania kadry medycznej, w szczególności lekarza pełniącego wczoraj (10 czerwca) dyżur na oddziale intensywnej terapii, internetowy hejt, jak również nieuprawnione wtargnięcie na oddział w trakcie trwania dyżuru medycznego przez osoby postronne, budzi nasz stanowczy sprzeciw. Zachowania takie, będące naruszeniem obowiązującego prawa, niosą za sobą ryzyko dla bezpieczeństwa pacjentów przebywających pod opieką oddziału i nigdy nie powinny mieć miejsca – głosi apel Okręgowej Rady Lekarskiej w Warszawie.

infoplanet sluzba zdrowia polski alfie evans i zastraszani lekarze Szymon

Samorząd lekarski przekonuje, że przy pełnym zrozumieniu dla tragedii rodziców, nie powinno dochodzić do uniemożliwiania personelowi medycznemu wykonywania swoich obowiązków zawodowych. Zapewnia również, że zostały podjęte kroki prawne, by chronić prawa lekarzy i hospitalizowanych w szpitalu pacjentów.

Ataki na lekarzy mają związek z 11-miesięcznym obecnie Szymonem, który 21 stycznia trafił do szpitala po szczepieniu przeciw pneumokokom. Z uwagi na obrzęk mózgu po przeprowadzonej reanimacji, lekarze rozważali odłączenie chłopca od respiratora. Jak twierdził adwokat rodziny dziecka Arkadiusz Tetela, „lekarze poinformowali rodziców, że ich dziecko nie żyje, co później okazało się nieprawdą”. Takiej wersji wydarzeń zaprzeczał jednak szpital.

– W związku z ponownie wpływającymi do Szpitala licznymi zapytaniami od instytucji, mediów, parlamentarzysty i osób prywatnych informujemy, że Pacjent przebywa w naszym Szpitalu na Oddziale Intensywnej Terapii od 22 stycznia 2019 roku w stanie skrajnie ciężkim z nieodwracalnym uszkodzeniem centralnego układu nerwowego. W trakcie hospitalizacji odbyły się kilkakrotnie konsylia lekarskie, wynikiem czego ustalono przyczynę choroby dziecka. Ze względu na tajemnicę lekarską nie możemy jej upublicznić, natomiast pełne informacje są w posiadaniu Rodziców. Powtarzamy, iż nie zachodzi obawa zaprzestania procesu leczenia. Uprzejmie prosimy o powstrzymanie się od wyrażania nieuprawnionych opinii, a także wszelkich działań mogących utrudniać pracę personelu medycznego. Personel Szpitala oświadcza, że nie sprzeniewierzy się najwyższym standardom etycznym – podawały wówczas w internetowym komunikacie władze Szpitala Dziecięcego im. prof. dr. med. Jana Bogdanowicza w Warszawie, do którego przyjęto chłopca.

Sprawa została nagłośniona przez Ogólnopolskie Stowarzyszenie Wiedzy o Szczepieniach STOP NOP i internautów, którzy nazwali chłopca polskim Alfiem Evansem.