Podczas czwartkowej burzy w Tatrach cztery osoby, w tym dwoje dzieci, zginęły wskutek rażenia piorunem, a ponad 100 turystów, którzy przebywali w okolicach Giewontu i Czerwonych Wierchów, zostało poszkodowanych. W akcję ratowniczą zaangażowały się służby ratownicze, używając 5 śmigłowców, samochody terenowe TOPR i GOPR, pojazdów straży pożarnej i schronisk górskich.

– Cztery śmigłowce Lotniczego Pogotowia Ratunkowego biorą udział w akcji ratunkowej w Tatrach, gdzie piorun śmiertelnie raził kilka osób, a kilkanaście zostało rannych. Pierwszy śmigłowiec z bazy LPR w Krakowie wylądował na Polanie Kondratowej położonej pod Giewontem – przekazywała zastępca rzecznika prasowego Lotniczego Pogotowia Ratunkowego Kinga Czerwińska.

infoplanet sluzba zdrowia smiertelna burza w Tatrach TOPR

Jak ocenia naczelnik TOPR Jan Krzysztof, tragiczne wydarzenie przeraża niespotykaną dotąd w historii liczbą osób poszkodowanych i tych, które zginęły.

– Wypadków rażenia piorunami było w dniu dzisiejszym w Tatrach bardzo dużo. Zarówno po stronie polskiej jak i po stronie słowackiej. Wszystkie osoby, które potrzebowały pomocy zostały przetransportowane do szpitali. Część osób była tam rażona na pewno bezpośrednio, bo informacje były, że po uderzeniu pioruna ludzie spadali wręcz na stronę południową Giewontu. To rażenie poszło po łańcuchach ubezpieczających wejście na kopułę uderzając wszystkich po kolei. Wyglądało to dramatycznie. Kilkadziesiąt osób leżało tam. Musiały być po kolei identyfikowany ich stan zdrowia – relacjonował naczelnik TOPR.


Jak przypuszczają służby ratownicze, piorun uderzył bezpośrednio w krzyż stojący na szczycie Giewontu. Z tego powodu rażenia nastąpiły głównie w okolicach kopuły szczytowej Giewontu i na Czerwonych Wierchach. Wśród rannych są osoby w bardzo ciężkim stanie.

– Sprawdzamy jeszcze szlaki, czy nie został ktoś ranny potrzebujący pomocy. Ratownicy zaczynają przemieszczać się do Zakopanego. Ciała ofiar tej tragedii są transportowane w dół różnymi drogami. Śmigłowiec nie mógł już wykonać transportów do Zakopanego – mówił naczelnik.

infoplanet sluzba zdrowia smiertelna burza w Tatrach ratownicy

Zdaniem ratowników, Giewont jest miejscem szczególnie niebezpiecznym w czasie burzy z uwagi na metalowy krzyż oraz łańcuchy ubezpieczające wejście na kopułę szczytową. Dlatego turystom radzi się, by przy jakiekolwiek oznakach nadchodzącej burzy, należy natychmiast zejść ze szczytów i grani. Jednak, zgodnie z relacjami świadków, burza w Tatrach nadeszła niespodziewanie.