Firma Sinovel Wind Group została uznana winną popełnienia kradzieży w procesie dotyczącym złamania tajemnicy handlowej. Wyrok budzi wątpliwości co do zaangażowania Chin w zwalczanie naruszeń własności intelektualnej i szpiegostwa korporacyjnego. Co gorsza, przekonanie chińskiego producenta turbin wiatrowych w Wisconsin o kradzieży kodu oprogramowania grozi pogorszeniem i tak już napiętych negocjacji handlowych między USA i Chinami. Czy z tej patowej sytuacji znajdzie się dobre wyjście?

Korzyści z kradzieży?

Mimo kradzieży akcje American Superconductor (AMSC) wzrosły o 24%, ponieważ najprawdopodobniej będzie możliwa restytucja strat, szacowanych na 800 milionów dolarów.

– Wypłacanie wszelkich restytucji jest niezwykle niejasne, biorąc pod uwagę sytuację finansową Sinovel i ogólny stan stosunków handlowych Chin i Stanów Zjednoczonych – powiedział Jeffrey Osborne, analityk w Cowen and Company. – To nagroda, która będzie mile widziana przez inwestorów niezależnie od tego, kiedy zostanie zrealizowana.

 

AMSC okradzione przez Sinovel

Werdykt może stanowić kolejny argument popierający wysiłki USA zmierzające do zaostrzenia stanowiska wobec Chin w sprawach handlu międzynarodowego. Chociaż zarzuty wobec Sinovel zostały wniesione przez administrację Baracka Obamy, napięcie w stosunkach handlowych wzrosło w ubiegłym roku, po wyborze Donalda Trumpa.

Gorzka współpraca

AMSC nawiązał współpracę z Sinovel w zakresie projektów związanych z energią wiatrową po tym, jak Chiny w 2005 roku przyjęły ustawę o czystej energii, uruchamiając rozwój farm wiatrowych w całym kraju. Chińska firma zbudowała turbiny, a przedsiębiorstwo amerykańskie opracowało oprogramowanie i technologię do ich kontroli. Niewykluczone jednak, że będzie to ostatnie wspólne przedsięwzięcie.

– To, co stało się w Chinach, było zbrodnią – powiedział Daniel McGahn, dyrektor naczelny American Superconductor. – To woda na młyn dla administracji Trumpa w rozmowach handlowych – dodał.

 

 

Kradzież oprogramowania turbin wiatrowych

Sprawę ocenił również David Bohrer, niezależny prawnik zajmujący się sprawami własności intelektualnej w Dolinie Krzemowej. Jego zdaniem werdykt nie może być dobry dla stosunków USA–Chiny. Jak ocenia, rozwój energetyki wiatrowej jest ważną gałęzią przemysłu w Chinach i stanie się papierkiem lakmusowym zdolności kraju do konkurowania w tej dziedzinie.

Bez darmowego lunchu

– Bezpłatny lunch na amerykańskiej własności intelektualnej dobiegł końca – skomentował wydarzenia asystent prokuratora USA Timothy O'Shea. – Amerykański Departament Sprawiedliwości i FBI staną za amerykańskimi innowatorami i amerykańskimi pracownikami, których pomysły zostały skradzione – dodaje.

Zdaniem prokuratury, Sinovel – jako największy producent turbin wiatrowych w Chinach – zawarł umowę z byłym pracownikiem AMSC w Austrii, by ukraść kod w 2011 roku, a następnie odmówił zapłacenia firmie amerykańskiej 800 milionów dolarów za produkty i usługi, które obiecał kupić. System oprogramowania o nazwie Low Voltage Ride Through lub LVRT został zaprojektowany w celu regulowania przepływu energii elektrycznej do sieci energetycznej. Rzecznik Sinovel do chwili obecnej nie skomentował wydarzeń.

 

Kradzież własności intelektualnej przez Sinovel

– To było jak nikczemny spisek z filmu o Jamesie Bondzie – mówił w sądzie prokurator Brian Levine w sprawie, w której AMSC starało się uzyskać ponad 1,2 miliarda dolarów odszkodowania w chińskich sądach, oskarżając pekińskie Sinovel o umieszczenie skradzionego kodu źródłowego w ponad 1000 turbinach.

Pracownicy źródłem skandalu?

Podczas trwającego trzy tygodnie procesu firma Sinovel twierdziła, że Karabasevic i dwaj pracownicy Sinovel – Zhao Haichun i Su Liying, działali sami, bez zgody firmy. Wszyscy są za granicą, a żaden z nich nie pojawił się w sądzie w USA, aby stawić czoła oskarżeniom o udział w spisku. Obrońca Jeffrey Tsai przekonywał, że oprogramowanie LVRT nie mogło zostać skradzione, ponieważ było dobrze znane w branży na długo przed wydarzeniami w 2011 roku.


Sprawa została wniesiona do rozpatrzenia przez specjalną grupę zadaniową ds. własności intelektualnej w 2013 roku, w czasie administracji prezydenta Obamy. W tym samym czasie Departament Sprawiedliwości wskazywał szpiegostwo korporacyjne chińskich agentów jako zagrożenie dla USA.

W sierpniu Trump wywarł presję na amerykańskim przedstawicielu ds. Handlu, by zbadał możliwość kradzieży własności intelektualnej przez chińskie podmioty. Sprawa Sinovel jest dla prezydenta uderzającym przykładem ogromnej szkody, która została wyrządzona amerykańskiej firmie z powodu kradzieży tajemnicy handlowej za granicą.

– Dla Departamentu Sprawiedliwości Stanów Zjednoczonych sprawa podjęcia decyzji o wszczęciu postępowania karnego przeciwko chińskiej firmie, biorąc pod uwagę całą politykę, jest bardzo ważna – komentował Bohrer w wywiadzie telefonicznym.