Kiedy słyszysz słowo „robot”, pierwszą rzeczą, która prawdopodobnie przychodzi ci do głowy, jest srebrzysty humanoid. Pod tym pojęciem kryje się jednak wiele różnych urządzeń – od dronów po samojezdne samochody.

Jedno słowo, wiele definicji

Przy tak wielu różnych rodzajach robotów, trudno stworzyć adekwatną definicję tego pojęcia. Inżynierowie zgadzają się, że jest to rzecz fizyczna, ale jeżeli poprosimy o przybliżenie pojęcia robota, od każdej z zapytanych osób otrzymamy różną odpowiedź.

Nie jest to tylko trywialna zagadka semantyczna – myślenie o tym, czym naprawdę jest robot, będzie podstawą tego, jak ludzkość radzi sobie z rozwijającą się przemysłową rewolucją. Jeśli pomyślimy o dwóch dronach, z których jeden trzeba pilotować, a drugi jest autonomiczny, czy oba są robotami?

 Powiedziałbym, że robot to sztucznie inteligentny agent, który może podejmować działania mające wpływ na świat fizyczny – określa robotyk Anca Dragan z UC Berkeley.

Zgodnie z tą definicją, robot musi podejmować decyzje, które sprawiają, że jest on użyteczny, czyli unika chociażby takich rzeczy, jak wpadanie na drzewa. Tak więc tylko autonomiczny dron to robot.

Nauka czy zabawa?

Niektórzy twierdzą, że podstawowym warunkiem tego, który sprawia, że robot nie jest zabawką, jest inteligencja. Taką tezę popiera Kate Darling, roboterapeutka w MIT Media Lab.

– Nie ma bardzo uniwersalnej definicji „robota”. To maszyna fizyczna, która jest zwykle programowalna przez komputer i może wykonywać zadania samodzielnie lub automatycznie – mówi.

To, co wielu ludzi naśladuje, to zmysł, myśl i paradygmat działania. Dron może działać, ale tylko dlatego, że nim sterujesz. Nie może wyczuć otoczenia ani myśleć o następnej akcji – jest więc fizycznym ucieleśnieniem sztucznej inteligencji.

Inteligentniejszy niż sztuczna inteligencja

Jak inteligentna musi być maszyna, aby zakwalifikowano ją jako robota? Wiele systemów pobiera informacje ze świata zewnętrznego, przetwarza je, a następnie reaguje.

– To system, który wykazuje złożone zachowania i dodaje wyczuwanie i uruchamianie – określa Hanumant Singh, robotechnik z Northeastern University.

Taką definicję naukowiec przekazuje swoim uczniom, a następnie prosi o rozważenie, czy Boeing 747 do niej pasuje.

– Jest zautomatyzowany, skomplikowany, ma wyczucie i działa. Jednak studenci twierdzą, że nie jest to robot, bo mimo iż ma autopilota, przez większość czasu obsługują go ludzie – wyjaśnia.

Magnoboty i humanoidy

Kolejny przykład do rozważenia to roboty magnetyczne, które automatycznie rozwijają się, gdy trafiają do kwasu żołądkowego, reagując na otoczenia faktycznie jak inteligentny bot. Jednak wówczas to człowiek jako operator musi użyć magnesów, aby sterować nimi wokół układu pokarmowego, aby zebrać niepotrzebne ciała obce, jak na przykład połknięte baterie. Nie jest to więc bot.

Jeśli maszyna jest autonomiczna, istnieje duża szansa, że jest robotem. Jednak są różne stopnie autonomicznej inteligencji. Łatwo jest zaprogramować maszynę tak, aby reagowała na pojedyncze dane wejściowe.

Ale gdy algorytmy uczenia maszynowego ulegną poprawie, roboty będą reagować na swoje otoczenie w sposób, w jaki ludzie wyraźnie ich nie uczą. I to jest rodzaj inteligencji, która sprawi, że roboty będą mogły pomagać starszym oraz dotrzymywać nam towarzystwa.

Robot” to słowo, które sprawia, że ludzie czują się niekomfortowo (zabójczy robot, robot kradnący pracę), ale również wywołuje wiele fascynacji. Wkrótce nasz świat będzie pełen robotów, i już dziś powinniśmy to zaakceptować.

kup artykuly platne