Pojawienie się nowego modelu samochodu marki Tesla sygnalizuje nowy rozdział w historii motoryzacji, który zastępuje 100 lat silników "starego typu".

Coraz częściej Model 3 – "dziecko" Elona Muska i jego samego porównuje się do iPhone i Steave’a Jobsa. A porównania wydają się być uzasadnione.

Tworzenie ,,electric dream’’

Jeśli zrobić porównanie do 2007 roku (rok startu iPhone), warto zwrócić uwagę, że podobnie jak wówczas dostępne były inne smartfony, to dzisiaj są dostępne inne samochody elektryczne. Szczególnie z Model 3 konkuruje Chevrolet Bolt, niestety nie zdobył on wyobraźni odbiorców. W porównaniu z Boltem, Model 3 jest futurystyczny i łączy w sobie nowe wzornictwo oraz silnik o przedłużonym zasięgu.

 

Klienci mogą wejść do lśniącego, białego sklepu Tesla i zamówić samochód z dachem solarnym oraz domowym akumulatorem. Mogą wybrać się w długą drogę, wiedząc, że mają dostęp do zastrzeżonej sieci "Supercharger", aby przyśpieszyć pracę silnika na wysokich obrotach. To porządny, czysty ekosystem, taki jak Apple.

Podobnie jak w przypadku firmy Apple, marka Tesla i gwiazda Elona Muska wystarczy, aby przyciągnąć rzeszę fanów, która jak legion zapewnia wystarczająco dużo potencjalnych nabywców, aby rozdrażnić konkurencję. Audi, Jaguar i Porsche, pokazały koncepcje swoich samochodów elektrycznych, które nie tylko dobrze funkcjonują, ale są bardzo "seksowne". E-tron Sportback, I-Pace i Mission E – wszystkie te doskonałe modele mają oddech Tesla na plecach.

Autonomiczna przyszłość

Musk wychodzi z założenia, że samochód powinien być autonomiczny. W tej chwili funkcja autopilota Tesli jest półautomatyczna, czyli działa tylko na autostradzie, a samochód wymaga osoby za kierownicą. Ale prędzej czy później firma zrobi aktualizację systemów wszystkich samochodów na drogach, bez potrzeby wymiany sprzętu. Ten dzień jest porównywany do wprowadzenia sklepów z rozwiązaniami Apple na całym świecie.

Tesla ma kilka pomysłów, aby zintegrować społeczność wokół swojej marki. Na przykład właściciele pojazdów będą mogli dodać je do wspólnej floty, gdzie w sytuacji gdy jakiś pojazd jest niewykorzystany, ktoś inny może z niego korzystać i np. zarabiać. Wszystko to będzie możliwe w przypadku samochodów automatycznych (bez kierowcy).

 

Oczywiście, samochody takie mają również duże plusy społeczne, jak np. obniżenie liczby wypadków i uratowanie tylko w Stanach Zjednoczonych ponad 37 000 osób rocznie. Zmniejszą się przeciążenia na drogach, ponieważ samochody będą prowadzone w sposób bardziej wydajny, a miasta zmodernizują systemy parkowania, ponieważ może się okazać, że są one potrzebne w zupełnie innym stopniu.

W 2018 roku firma chce zbudować 500 000 samochodów, czyli około dwa razy więcej niż wypuściło Porsche w 2016 roku. "Jeśli Tesla rozpocznie produkcję Modelu 3, stworzy niszę kultowego producenta samochodów elektrycznych" – mówi Wallace Hopp, profesor ekonomii Uniwersytetu Michigan. "Ale podejrzewam, że większość samochodów elektrycznych wybudują tradycyjni producenci, których samochody są równie funkcjonalne i niezawodne, ale tańsze". Tesla ze swoją strategią nie może być numerem jeden w sprzedaży, podobnie jak iOS Apple jest wyprzedzany przez Androida, ale to nie ma znaczenia, nie takie są cele Elona Muska. Podkreśla On, że celem firmy jest przyśpieszenie przejścia na świecie w kierunku zrównoważonej energii i wydaje się być na dobrej drodze, aby to osiągnąć. Model 3 wygląda dobrze, projektanci skupili się na czystych, prostych liniach i to przyniosło oczekiwany efekt. Na środku deski rozdzielczej znajduje się jeden duży ekran. Projektanci mówią, że prostota tego samochodu zapewni mu długowieczność.

 

Geof Wardle, który zajmuje się projektowaniem w zakresie transportu w Art Center College of Design w Pasadenie w Kalifornii mówi, że Model 3 jest wyjątkowy technologicznie, a John Lennon, dyrektor generalny firmy Tesla potwierdza: "To co widzimy, to różnica pomiędzy firmą technologiczną produkującą samochody, a firmą, która łączy technologie".

To co Tesla dostarczy na rynek dzisiaj, to dopiero początek, witamy w XXI wieku.