Posiłki w samolocie budzą w pasażerach skrajne emocje. Dlatego myśląc o jedzeniu podczas lotu albo tęsknie wzdychamy, albo wręcz przeciwnie – wzdrygamy się ze strachem. Niezależnie od nastawienia – przygotowanie dania w podniebnych przestworzach wymaga zarówno wiele pracy w kuchni, jak również innowacji technologicznych na pokładzie samolotu. Przepisy bezpieczeństwa oraz logistyka transportu sprawiają, że prostsze, tańsze, bezpieczniejsze i smaczniejsze podniebne biesiadowanie wymagało wielu lat pracy ludzkiego umysłu i rozwoju technologii.

1836 rok – era podgrzewania w balonach na ogrzane powietrze

Przed nastaniem ery komercyjnych samolotów, w Europie królowały olbrzymie balony na ogrzane powietrze. Choć miejsca w nich było niewiele, nie powstrzymywało to załóg przed gotowaniem fantazyjnych posiłków, spożywanych na ich pokładach. Na potrzeby balonów Inżynierowie wykonywali specjalne piece, w których ciepło było produktem ubocznym i służyło do podgrzania posiłku. Dlatego jest to niezwykle ciekawy rozdział w historii żywności przygotowywanej dla lotnictwa.

infoplanet jedzenie w samolocie1

1937 rok – fantazyjny system pakowania przekąsek

W pierwszych dniach amerykańskiej służby powietrznej oferowanym posiłkiem był zimny, smażony kurczak. United Airlines oferowały dodatkowo termosy z kawą i herbatą, nadal nie posiadając skutecznego sposobu podgrzewania żywności w powietrzu. Ciepłe napoje urozmaicano różnymi rodzajami kanapek i przekąsek, pakowanych i przechowywanych w izolowanych pomieszczeniach. Podobną formułę zamykanych szuflad, modułów i schowków ma większość kuchni dzisiaj.

1958 rok – chwila gorącego luksusu

Linie lotnicze Pan-American były jednym z liderów luksusu w podniebnych kuchniach. Sekretem ich sukcesu kulinarnego był piec zwany „5 minut”. Firma wydała krocie na reklamy telewizyjne donoszące o nowych samolotach wyposażonych w kuchenki i tostery, za pomocą których przygotowanie gorącego posiłku zajmowało zaledwie 300 sekund. Na dzisiejsze standardy było to rozwiązanie dość proste, ale w czasach zimnych kanapek, oznaczało nie lada przełom.

infoplanet jedzenie w samolocie2

1960 rok – technologia transportu najwyższych lotów

Ponieważ linie lotnicze szukały oszczędności przestrzeni coraz bardziej zbliżając do siebie siedzenia pasażerów, powstała potrzeba znalezienia skutecznego sposobu przemieszczania się pomiędzy podróżującymi. Wówczas powstały wózki w postaci półeczek na wąskich półkach. Wypełniały je napoje oraz potrawy, które bez problemu można było transportować między kuchnią i kabiną. W takim kształcie znamy je do dziś. Obecnie nie kojarzą się one z wyszukaną technologią, ale posiadają wiele dodatkowych udogodnień, jak systemy podgrzewania, chłodzenia czy blokowania kół.

2009 rok – gorąca kąpiel wysokiej technologii

Zanim posiłek będzie mógł być podany w powietrzu, musi zostać przygotowany na ziemi w odpowiedniej temperaturze. Wypracowanie takiego rozwiązania nie było proste. Okazało się jednak konieczne, by móc podawać w przestworzach warzywa i mięsa. Rewolucją było pojawienie się technologii próżniowej sous-vide, polegającej na długim i powolnym gotowaniu tych produktów w szczelnie zamkniętych, zanurzonych w wodzie workach. Od chwili, gdy metoda ta stała się powszechnie dostępna, zaadaptowały ją wszystkie linie lotnicze. Z powodzeniem stosowana jest do dziś.

infoplanet jedzenie w samolocie5

W niedalekiej przyszłości planowane są kolejne zmiany. Już mówi się o wydawaniu posiłków na żądanie za pomocą taśm przesuwających się w okolicach podłogi. Prace nad autonomiczną obsługą trwają od wielu lat. Nie wiadomo, czy takie rozwiązania znajdą zastosowanie w samolotach pasażerskich. Zawsze jednak można o tym pomarzyć.

kup artykuly platne