Firma naftowa twierdzi, że do końca wieku gaz może stanowić 10% globalnego zużycia energii. Samoloty i ciężarówki napędzane wodorem będą kluczowym elementem w staraniach na rzecz obniżenia emisji dwutlenku węgla do bezpiecznego poziomu, zgodnie z informacją Shell.

Globalne cele

Po raz pierwszy firma, która w odpowiedzi na wezwania akcjonariuszy aktywistów podejmuje bardziej zdecydowane działania w zakresie globalnego ocieplenia, nakreśliła, w jaki sposób świat mógłby osiągnąć cel porozumienia klimatycznego z Paryża polegający na utrzymaniu wzrostu temperatury poniżej 2°C.

Podczas gdy rozwój samochodów napędzanych wodorem zatrzymał się w obliczu szybkiego wzrostu pojazdów zasilanych bateryjnie, Shell uważa, że do końca stulecia gaz mógłby stanowić 10% globalnego zużycia energii.

Scenariusz opublikowany w poniedziałek przewiduje, że w miarę spadku zużycia paliw kopalnych stare instalacje naftowe i gazowe zostaną ponownie wykorzystane do magazynowania i transportu wodoru.

Kierunki rozwoju

Shell nie produkuje wodoru na dużą skalę, ale jest ważnym graczem w zakresie dostaw gazu ziemnego, z którego można wytwarzać wodór. Firma w zeszłym roku wprowadziła na rynek swój pierwszy punkt tankowania wodoru w Wielkiej Brytanii, a we wtorek otworzy taki sam na stacji serwisowej w Buckinghamshire.

Scenariusz przewiduje pierwszy lot międzykontynentalny w 2040 roku. Do 2070 roku większość ciężarówek będzie napędzana wodorem lub, jak planuje Tesla, zasilana akumulatorami. Shell dostrzega stagnację popytu na ropę do roku 2020, a następnie gwałtowny spadek zapotrzebowania na gaz do 2040 roku, w związku z konkurencją ze strony źródeł odnawialnych.

Obserwatorzy branży zauważyli, że scenariusz nadal przewiduje wzrost temperatury do około 1,7–1,8°C, powyżej celu paryskiego porozumienia, które założyło, że nie zostanie przekroczony poziom 2°C.