Jeśli chcecie wiedzieć coś, a nawet dużo więcej na temat butów – zapraszamy na weekendowy cykl, w którym zgłębimy ten obszar miły szczególnie dla kobiet. Każdego tygodnia uchylimy rąbka tajemnicy o tym elemencie ubrania na tyle szczegółowo, by nawet setna para w szafie była niepowtarzalna, wyjątkowa i niezaprzeczalnie „must have”!

 

Marylin Monroe mawiała: „Nie mam pojęcia, kto wymyślił wysokie obcasy, ale kobiety powinny oddawać mu wieczną cześć”. Niezależnie od tego, czy zgadzamy się z tym stwierdzeniem, ostatnie dziesięciolecie to prawdziwy raj dla wszystkich kobiet, które uwielbiają chodzenie na wysokim obcasie. Szpilki podbiły nasze ulice i stały się atrybutem kobiecości i szyku.

Rzut oka w przeszłość

Wysokie obcasy zyskały popularność dzięki Katarzynie Medycejskiej, która pragnąc dodać sobie centymetrów, założyła wysokie koturny na ślub z Henrykiem II. Nowa moda bardzo szybko rozprzestrzeniła się w różnych kręgach, w tym wśród kobiet lekkich obyczajów, a wysokie obcasy stały się synonimem pozycji społecznej i… ceny. Koturny były jednak wówczas nie tylko domeną kobiet. Brat Ludwika XIV, którego nazywano Monsieur, zapoczątkował modę na podwyższone podeszwy również wśród mężczyzn.

 

Czerwone, wyzywające buty na obcasach miały się bardzo dobrze aż do wybuchu Rewolucji Francuskiej, kiedy to zupełnie zmieniło się podejście do rozrzutności i ekstrawagancji sfer panujących. O wyzywających butach na obcasach zapomniano do drugiej połowy XIX wieku. Wówczas powoli zaczęły one wracać do łask. Prawdziwą zmianę wizerunku zawdzięczamy zaś Rogerowi Vivier, który w 1954 roku wyposażył szpilkę w metalowy trzon.

 

Wiek XX i XXI to prawdziwy tryumf obcasów. Wysokość 12 czy 15 centymetrów nie była już dla nikogo zaskakująca. Platformy mogły mieć bowiem nawet 18 centymetrów wysokości. Najbardziej znani projektanci weszli w lata dziewięćdziesiąte na prawdziwie wysokich obcasach. Tom Ford i Mario Testino sprawili, że Gucci zaczął promować bezwstydne buty na wysokich obcasach – a to już o krok od obecnego szpilkowego szaleństwa.

 

Dodaj sobie kobiecości

Zdania na temat noszenia wysokich obcasów są podzielone. Jedne kobiety nie mogą bez nich żyć, inne uważają, że są niezdrowe i niewygodne. Nie rozstrzygniemy tego problemu, ale jedno jest pewne – wysokie obcasy są seksowne i dodają kobiecości.

 

Jeśli jesteś fanatyczką wysokich obcasów, pamiętaj, aby umiejętnie się w nich poruszać. Kaczy chód czy uginające się w kolanach nogi nie dodadzą uroku bez względu na to, jak wyjątkowe szpilki założysz. Jeżeli jednak to, że nie potrafisz chodzić w butach na obcasie jest dla ciebie przeszkodą, aby zacząć je nosić, oto 10 zasad, które powinnaś znać.

1. Chodź dokładnie w taki sposób jak na płaskiej podeszwie – najpierw stawiaj piętę, później palce.

2. Naucz się chodzenia po schodach. Uwaga! Schodzenie jest trudniejsze.

3. Nie patrz pod nogi – patrz przed siebie.

4. Nie uginaj nóg w kolanach.

5. Omijaj bruk.

6. Wyprostuj się.

7. Nie idź za szybko. Chodzenie na szpilce wymaga więcej czasu niż na płaskiej podeszwie.

8. Kołysz biodrami.

9. Uwierz, że potrafisz!

10. Przekonaj siebie, że chodząc na szpilkach ćwiczysz swoje nogi i pośladki.

Jeśli w dalszym ciągu nie wiesz, o czym mówimy, obejrzyj film „Niagara” z Marylin Monroe – wówczas na pewno zrozumiesz!

 

Zapewnij stopom wygodę

Wbrew powszechnej opinii, wygoda buta nie zależy od wysokości obcasa, ale odpowiedniego profilu, dzięki któremu twoja noga jest ułożona we właściwy lub niekorzystny sposób. Nawet 18-centymetrowe szpilki będą wygodne, jeśli będą wykrojone w odpowiedni sposób.

 

Kilka praktycznych rad