Jak twierdzą nowatorscy badacze, wielkimi krokami zbliżamy się do dnia, w którym ludzie ze zdiagnozowaną chorobą Alzheimera, będą mogli pożegnać się z drogimi tabletkami. Ma to być możliwe dzięki przełomowi w dziedzinie neurochemii, który – być może – zmieni nasze podejście do tego zaburzenia.

Miłość czyni cuda

Jak zapowiadają najnowsze doniesienia: to koniec z drogimi lekami na całe życie i mgłą mózgową! Ma być to zasługa Martina Reilly, który podejmując odważną próbę uratowania swojej chorej na Alzheimera żony, odkrył w północnych Indiach małą wioskę Ballabgarh.

Historia Martina Reilly'ego.

Jak stwierdza oddany małżonek, nie mógł on patrzeć, jak jego żona staje się zagubioną, starą kobietą, która wpatruje się w ścianę jakiegoś domu opieki i nie rozpoznaje własnego męża i dzieci. Chciał zawalczyć dla niej o lepszą przyszłość.

Z pomocą doktora Milesa Fieldinga – badacza funkcji mózgu z Uniwersytetu Browna, Reilly opracował leczenie odwracające wszelkie formy demencji, takie jak choroba Alzheimera. Schemat postępowania opiera się dokładnie na tych samych składnikach, które są stosowane od dziesięcioleci w maleńkiej wiosce.

Świat bez Alzheimera?

Ballabgarh jest miejscem o najmniejszej liczbie przypadków Alzheimera na świecie. Jej mieszkańcom udaje się utrzymać tak dobre statystyki używając do przygotowywania posiłków wyłącznie naturalnych składników, które zostały poddane wnikliwym badaniom.

Dieta lecząca Alzheimera

Teraz, po długich badaniach i eksperymentach, ogłoszono przełom. Ma on polegać na odkryciu prostej metody rozpoczynania produkcji ketonów za pomocą elementów, których działanie jest aż czterokrotnie silniejsze niż używane przez tubylców z północnych Indii.

Składniki o większej mocy łącząc się ze sobą naprawiają uszkodzenia spowodowane przez płytki i sploty neuronowe, dzięki czemu naturalnie pomagają w leczeniu choroby Alzheimera. Metoda obejmuje serię „posiłków”, które zawierają dokładną, bardzo specyficzną ilość różnych elementów, w tym ziół, przypraw i warzyw, które same w sobie mają niewielki zakres działania, ale po połączeniu staja się remedium na demencję.

Działa, nie działa?

Choć w zakresie testów i badan zostało jeszcze wiele do zrobienia, metoda już obecnie przynosi rezultaty, a wyniki mówią same za siebie.

Rynek leków na demencję jest wart miliardy dolarów

Zastanawiacie się zapewne, dlaczego  takim razie nigdy o niej nie słyszeliście? Odpowiedź jest naprawdę prosta. Rynek leków na demencję to miliardy dolarów zainwestowanych w produkcję drogich tabletek na receptę. Firmy farmaceutyczne zarabiają więcej, gdy jesteś chory, dlatego nie śpieszy im się do tego, aby pozwolić na uleczenie choroby Alzheimera za pomocą naturalnych składników.

Producenci leków na demencję nie zamierzają stracić miliardów dolarów, które trafiają do ich kieszeni każdego roku. Niemniej żniwo Alzheimera przynosi coraz więcej ofiar. Według Stowarzyszenia Alzheimera, tylko w Ameryce 1 na 9 osób w wieku powyżej 65 lat już ma lub będzie cierpieć na to schorzenie.

Nadzieje są wielkie. Pozostaje tylko pytanie, czy kolejny lek jest tylko przedwczesną zapowiedzią, czy obietnica naukowca jednak ujrzy światło dzienne?