Epoka postantybiotykowa nie jest „apokaliptyczną fantazją” – poinformowała Światowa Organizacja Zdrowia. Pomysł, że kluczowe antybiotyki mogą stać się bezużyteczne wobec nawet drobnych infekcji „jest bardzo realną możliwością dla XXI wieku”.

Antybiotykoodporne geny

Problem sięga znacznie dalej. Naukowcy z Francji niedawno przyjrzeli się historycznym próbkom jednego szczepu salmonelli z 1911 roku. Co znaleźli: geny, które czynią te bakterie opornymi na lek zwany ampicyliną, pojawiły się zanim ten antybiotyk trafił do sprzedaży w 1961 roku.

Naukowcy twierdzą, że jest to prawdopodobnie spowodowane innym antybiotykiem, który był stosowany w niskich dawkach w celu pobudzenia wzrostu u zwierząt hodowlanych. Antybiotyk ten to penicylina G, która była szeroko dodawana do paszy dla zwierząt w latach 50. i 60.

– To inna historia, nie wynika z klinicznego zastosowania ampicyliny u ludzi – mówi dr François-Xavier Weill, kierownik Oddziału Patogenezy Bakteryjnej w Instytucie Pasteura.

Jaskiniowe odkrycia

Oporność na antybiotyki może być jeszcze bardziej odległą sprawą. Niektóre geny znaleziono nawet w jaskiniach, które były izolowane od milionów lat. Ale to nowoczesna medycyna, mówią eksperci, jest odpowiedzialna za przyspieszenie ewolucji i rozprzestrzenianie się oporności w niepokojącym tempie.

Amerykańskie Centra Kontroli i Zapobiegania Chorobom szacują, że co najmniej 2 miliony Amerykanów co roku zakaża się opornością na antybiotyki, w wyniku czego umiera 23 000 osób.

– Infekcje są często dłuższe, droższe i bardziej poważne niż te, w których działają antybiotyki pierwszego rzutu – mówi CDC. – To wyraźnie problem, który się pogłębia – zauważył Hughes.

Wiedza na wagę Nobla

Sir Alexander Fleming, który odkrył penicylinę, ostrzegał przed antybiotykoopornością już podczas wykładu w 1945 roku.

– Może nadejść czas, kiedy penicylinę będzie mógł kupić każdy w sklepie – powiedział. – Istnieje niebezpieczeństwo, że ignorancki człowiek może łatwo przedawkować, a wystawiając swoje mikroby na nieśmiercionośne ilości tego narkotyku, unieruchamia je.

W rzeczywistości bakterie oporne na penicylinę zidentyfikowano w 1940 roku, na wiele lat przed tym, jak Fleming wygłosił przemówienie.

Zawrotne tempo rozwoju bakterii

Obecnie nie nadążamy za tempem rozwoju bakterii: w maju opracowywano pięćdziesiąt jeden antybiotyków do potencjalnego zastosowania u ludzi, wynika z raportu Światowej Organizacji Zdrowia. Eksperci twierdzą, że ogromna większość tych leków nigdy nie przejdzie przez badania kliniczne w leczeniu zakażeń u ludzi. Z tego powodu profilaktyka jest postrzegana jako kluczowa. W przeciwnym razie silnie odporne bakterie ,potocznie zwane superbakteriami, mogą zagrażać zarówno naszemu zdrowiu, jak i naszym portfelom.

– Bardziej oporne infekcje nie oznaczają, że umrzesz. Oznaczają, że opieka medyczna stanie się jeszcze droższa – mówi Bill Hanage, profesor nadzwyczajny ds. Epidemiologii na Harvardzie T.H. Chan School of Public Health. – Wiele procedur, które przyjmujemy za pewnik w medycynie, od leczenia raka po operacje, zależy od naszej zdolności do radzenia sobie z infekcjami, które zdarzają się w trakcie leczenia.

Co prawda penicylina nie jest dostępna bez recepty, jak obawiał się Fleming, ale pacjenci, którzy pomijają dawki i lekarze, którzy nieprawidłowo przepisują antybiotyki – na przykład na przeziębienie – mogą zwiększać zagrożenie związane z lekoopornością. Podobnie gdy zwierzęta otrzymują antybiotyki, często w jedzeniu lub wodzie pitnej, leki mogą zabić pewną liczbę bakterii, ale garstka może zawierać gen odporności. Bakterie te mogą przetrwać, rozmnażać się i rozprzestrzeniać.

Wielu lekarzy krytykuje profilaktyczne podawanie antybiotyków zwierzętom hodowlanym, ale spora grupa jest również zdania, że to jedyna metoda na uniknięcie epidemii i strat.