Nowe badania wykazują, że chodzenie piechotą lub jeżdżenie na rowerze przynosi zdecydowane korzyści naszemu organizmowi. Efekty te są szczególnie widoczne, jeśli włączy się je do codziennej rutyny, choćby drogi do pracy i z pracy. Według badań, przeprowadzonych przez Uniwersytet w szkockim Glasgow, cykliczna aktywność znacznie zmniejsza prawdopodobieństwo wystąpienia chorób układu sercowo-naczyniowego i raka. Dodatkowo, w porównaniu z osobami, które do pracy jeżdżą samochodem, znacząco obniża śmiertelność.

 

Rower szansą na zdrowie

W badaniu, opublikowanym w medycznym czasopiśmie „British Medical Journal”, przeanalizowano 5-letnie dane 263 540 uczestników. Wynikało z nich, że u rowerzystów ryzyko chorób sercowo-naczyniowych wynosiło o 46% mniej, wystąpienie raka obniżono o 45%, zaś przedwczesna śmierć z jakiejkolwiek przyczyny pojawiała się o 41% rzadziej.

– To prawdziwa wygrana – ocenił główny badacz dr Jason Gill z Instytutu Nauk Medycznych i Kardiologii Uniwersytetu w Glasgow. – Zaoszczędzisz czas, nie musisz iść na siłownię, a ponieważ jest to część rutyny związanej z pójściem do pracy, masz zapewnioną aktywność fizyczną nawet wtedy, gdy nie masz na nią czasu – powiedział.

 

Co ciekawe, zwolenników codziennej aktywności fizycznej z dnia na dzień przybywa. W Stanach Zjednoczonych liczba osób dojeżdżających do pracy rowerem w okresie od 2000 do 2012 roku wzrosła aż o 61%.

Jednak jazda na rowerze nie jest całkowicie pozbawiona ryzyka. Do najważniejszych należą zanieczyszczenia powietrza oraz konieczność poruszania się wśród samochodów. Mimo to eksperci uważają, że korzyści zdecydowanie przeważają nad niebezpieczeństwami, wynikającymi z uprawiania tej formy aktywności. Dr Gill przekonuje, że jazda na rowerze jest naturalna i potrzebna. Uważa również, że odkrycie potwierdzające wpływ tej rutynowej aktywności na ludzkie zdrowie spowoduje wspieranie rozwoju infrastruktury rowerowej.

 

Przykładami pozytywnej integracji rowerów i społeczności są takie miasta, jak Amsterdam i Kopenhaga.

– Ważne jest to, aby namówić większą liczbę mieszkańców do przemieszczania się na rowerach – przekonuje dr Gill. – Oznacza to usunięcie barier dla rowerzystów, poprzez zwiększenie liczby ścieżek rowerowych, większą ilość wypożyczalni miejskich, dotowane programy zakupu rowerów i ulgi podatkowe.

Piechotą do pracy

Jeśli nie możesz sobie pozwolić na jazdę na rowerze, być może warto skorzystać z formy pieszej dotarcia do pracy. Badania dr Gilla obejmowały również inne sposoby aktywnego poruszania się, w tym chodzenie i formy mieszane, czyli wędrówki piesze i rower lub inny środek transportu w trakcie pokonywania jednej trasy. Wszystkie te formy zapewniały zmniejszone występowanie chorób sercowo-naczyniowych, przy jednoczesnym braku ryzyka zgonów, które powodowało kolarstwo.

 

Korzyści płynące z chodzenia potwierdziły również kolejne badania. Zgodnie z ich wynikami piesze pokonywanie trasy pobudza kreatywność, rozwija innowacyjność i ćwiczy mózg.

– Jest to związane ze zwiększonym przepływem krwi w mózgu – tłumaczy dr Ernest Greene z Uniwersytetu New Mexico Highlands. – Kluczowym czynnikiem w chodzeniu i bieganiu jest nacisk stopy na ziemię. Reguluje on ciśnienie i przepływ krwi i działa jak drugi po sercu generator. Inne ćwiczenia, takie jak jazda na rowerze czy wioślarstwo, nie powodują takiego efektu – wyjaśnia.

 

Jednak, jak potwierdził również dr Green, wszystkie formy ćwiczeń są dobre dla organizmu, ponieważ zwiększają przepływ krwi i poprawiają dotlenienie organizmu. Dodatkowo, w sposób naturalny podtrzymują dobre samopoczucie podczas wykonywania ćwiczeń.

– Jeżeli nastąpi synchronizacja przepływu krwi w organizmie, pracuje on w sposób optymalny – to bardzo dobra rzecz – wyjaśnia dr Green.