Frytki, popcorn i orzeszki każdemu smakują lepiej z dodatkiem soli. Tak przyprawione wzmagają jednak pragnienie. Ale czy tylko? Badania prowadzone przez profesor Jane Titze z Uniwersytetu Vanderbilt rzucają zupełnie nowe światło na dotychczasowe przekonania o wpływie słonych potraw na nasz organizm. Sprawdź, co dzieje się w ludzkim ciele w ciągu 24 godzin od spożycia soli. Wyniki mogą okazać się zaskakujące!

Kosmiczne badania soli i wody

Do tej pory sądzono, że nadmierne spożycie soli prowadzi do zaburzenia gospodarki wodnej organizmu i sprawia, że ten zaczyna gromadzić zbyt duże ilości wody. Badania profesor Titze dowiodły jednak, że to nie jedyna konsekwencja spożywania słonych potraw. W normalnych warunkach nasz organizm wydala wodę wraz z moczem. Jednak gdy przyswoimy zbyt dużo soli, zatrzymuje ona wodę w organizmie, prowadząc do poważnych zmian metabolicznych.

Aby sprawdzić, czy to jedyny sposób, w jaki sól wpływa na nasz organizm, naukowcy w latach 2009–2011 przeprowadzili długoterminowe badania w grupie rosyjskich ochotników przebywających w ośrodku badawczym w Moskwie, w warunkach przypominających kosmiczną podróż na Marsa. Okazało się, że ci, którym podawano więcej soli, odczuwali mniejsze pragnienie niż ci, którzy spożywali sól w standardowej ilości. Co więcej, ich organizm wydalał z moczem sól, a zatrzymywał wodę.

 

Wpływ soli na organizm

Równorzędne badania przeprowadzone na myszach dowiodły, że zwiększona dawka soli uruchamia procesy kataboliczne kierowane przez glikokortykoidy, sprawiając, że białka mięśni są w wątrobie zamieniane na mocznik. Ponieważ jego syntezowanie pochłania mnóstwo energii, konieczne jest czerpanie jej z pożywienia. Efekt? Badani, którzy spożywali zwiększone ilości soli, odczuwali większy głód niż ci, którzy spożywali ją w umiarze.

Ograniczenie ilości soli

Na podstawie uzyskanych wyników badań profesor Titze zaleca ograniczenie spożycia soli u podaje prosty sposób, by zredukować jej ilość w diecie o około 35%. Wystarczy, że będziemy spożywali 2/3 każdego posiłku. Dzięki temu nie tylko utrzymamy odpowiednią gospodarkę wodną organizmu, ale też powstrzymamy apetyt i stracimy zbędne kilogramy.

 

Ograniczenie ilości soli

Dla dietetyczki Kirstin Kirkpatrik nie jest to jednak odpowiednia metoda. W swojej książce „Skinny Liver” przekonuje, że lepszym rozwiązaniem jest uważne przyglądanie się temu, co jemy, a nie ograniczanie ilości spożywanego jedzenia. Według niej powinniśmy zrezygnować z produktów przetworzonych, a nasza dieta w 70% powinna składać się z roślin.

Kirkpatrik nie zaprzecza jednak, że wyniki przeprowadzonych przez profesor Titze badań, mogą w znaczącym stopniu przyczynić się do leczenia chorób serca, cukrzycy i otyłości.