Od momentu kiedy o szczoteczkę i pastę nie było łatwo, minęło wiele czasu. Standard życia w Polsce zdecydowanie się podniósł, a Polacy stali się społeczeństwem konsumpcyjnym, na wzór innych wysoko rozwiniętych narodów świata. Jednak jako naród wciąż prowadzimy w niechlubnej statystyce najbardziej zaniedbanego uzębienia.

Zdrowe zęby to nie tylko kwestia pięknego uśmiechu. Zęby z próchnicą mogą stać się przyczyną wielu groźnych chorób. Jeżeli mamy niezaleczone ubytki, jest to prosta droga do przedostania się bakterii i drobnoustrojów. Zalegające pożywienie powoduje namnażanie się mikroorganizmów, które jeszcze pogarszają stan naszych zębów poprzez demineralizację szkliwa i powiększanie ubytków. Kończy się to najczęściej dużym zniszczeniem powierzchni zęba i – w konsekwencji – koniecznością leczenia kanałowego lub resekcji.

Inne bardzo częste powikłania to stany zapalne dziąseł i towarzysząca im opuchlizna. Nie są to wszystkie konsekwencje zaniedbań w higienie i leczeniu stomatologicznym. Bakterie, które poprzez ubytki dostają się do całego naszego organizmu, przemieszczają się poprzez krew do różnych narządów, gdzie mogą powodować ogromne spustoszenia. Stąd też zepsute zęby mogą być odpowiedzialne za groźne choroby układu krążenia oraz uszkodzenia narządów.

Najczęstsze powikłania dotyczą serca (zapalenie mięśnia sercowego, wsierdzia, zastawek i osierdzia), ale również nerek czy trzustki. Zdarza się również, że drobnoustroje docierają do stawów – tam zaś wywołują choroby reumatyczne i stany zapalne. Ponadto nieleczona próchnica może powodować również częste stany zapalne migdałków i gardła.

Powiedzenie „lepiej zapobiegać niż leczyć” jest w tym przypadku w pełni uzasadnione. Tym bardziej, że oferta usług stomatologicznych – zarówno refundowanych, jak i prywatnych – jest w Polsce bardzo szeroka. Udając się na coroczne przeglądy stanu naszego uzębienia, zapewniamy sobie wczesne wykrycie ubytków, a tym samym mniej bólu oraz brak powikłań dla całego organizmu.