Brązowe plamy na skórze wywołane ekspozycją na słońce – znane również jako rogowaceniem – to brązowe lub różowe łuszczące się ślady spowodowane działaniem promieni UV. W przeszłości ich usunięcie było możliwe poprzez zamrażanie ciekłym azotem. Jednak ból związany z tą procedurą powodował, że w jednym czasie można było pozbywać się tylko jednej lub dwóch plam. Obecnie usuwanie kilkudziesięciu plam słonecznych jednorazowo umożliwia odpowiedni krem, który właściwie nie powoduje bólu.

Według najnowszych badań przeprowadzonych przez Janne'a Räsänena z Uniwersytetu w Tampere w Finlandii, najskuteczniejszy na plamy słoneczne jest krem na bazie kwasu aminolewulinowego. Obecny w nim kwas po zastosowaniu na skórę jest szybko absorbowany przez plamki słoneczne. Po 2 godzinach przebywania na słońcu chodzi z nimi w reakcję, tworząc reaktywną formę tlenu – substancję chemiczną o nazwie protoporfiryna IX. Powoduje ona, że komórki plam słonecznych umierają i ostatecznie odpadają.

infoplanet lifestyle skora bez skazy badania

Aby udowodnić jego działanie, skuteczność porównano z innym kremem, który był używany przez 69 starszych osób ze średnio 11 plamami słonecznymi każda, chociaż niektóre osoby miały ich aż 32. Krem zawierający kwas aminolewulinowy był skuteczniejszy usuwając 80% zrogowaceń. Co więcej, uczestnicy stwierdzili, że jego używanie było prawie całkowicie bezbolesne.

– Leczenie jest zwykle jednorazowe i szybko przynosi skutki. Przez pierwsze kilka dni wygląda tak, jakbyś miał oparzenia słoneczne, potem skóra staje się zeschnięta, pojawia się skorupa i w ciągu tygodnia plamy znikają. Co więcej, skóra wygląda o wiele lepiej i staje się bardzo gładka. Ponieważ kwas aminolewulinowy jest drogi, wiele osób decyduje się na tańszą alternatywę zwaną kremem fluorouracylowym. Jest to również skuteczne w usuwaniu plam słonecznych na dużych obszarach, ale musi być stosowane codziennie przez około 4 tygodnie i powoduje więcej podrażnień – relacjonuje Stephen Shumack z University of Sydney w Australii.

infoplanet lifestyle skora bez skazy badania

Potwierdza to Rob Brazier, emerytowany rolnik z małego miasteczka Jandowae w Queensland w Australii, który ostatnio wypróbował krem fluorouracylowy w leczeniu plam na ramionach, twarzy, uszach i klatce piersiowej. Jak stwierdził, na początku każda plama wyglądała jak owrzodzenie, a swędzenie doprowadzało go do szału. Jednak niedługo potem rolnik zauważył, że kiedy mył skórę lub golił twarz jego słoneczne plamy zaczęły odpadać. 5 miesięcy później był już bezsprzecznie zadowolony z wyników.

W ostatnich próbach, kremy dały obiecujące wyniki w usuwaniu 2 najczęstszych rodzajów raka skóry – podstawnokomórkowego i płaskonabłonkowego, o ile były one małe i ulokowane w pobliżu do powierzchni skory. Jednak wciąż nie ma kremów, które mogą usuwać najbardziej zabójczy typ raka skóry – czerniaki. Muszą one być usunięte chirurgicznie.

Źródło: British Journal of Dermatology, DOI: 10.1111 / bjd.17311

kup artykuly platne