Wicca to jedna z bardziej popularnych religii neopoganskich w Europie. Jednocześnie jej wyznawcy budzą wiele pytań i kontrowersji wynikających z otaczającej ich aury tajemniczości. Dziś z pomocą dwójki zaangażowanych wyznawców tej religii postaramy się nieco przybliżyć sekrety i tajemnice europejskiej magii.

Rawimir – polski wiccanin, na stałe mieszkający w Wielkiej Brytanii

Czym tak naprawdę jest wicca? To religia, filozofia?

– Istnieje wiele poglądów na ten temat. Nauczyłem się, żeby mówić za siebie. Owszem, potocznie mówi się o wicca jako o religii. Jednak moim zdaniem nie jest to zbyt precyzyjne. Jedno ważne zastrzeżenie z mojej strony: kiedy mówię o wicca, mam na myśli inicjacyjną praktykę religijną wywodzącą się od Geralda Gardnera. Tzw. wicca eklektyczna nie jest w moim rozumieniu wicca. To Gerald Gardner wprowadził to słowo do języka angielskiego i tylko on i osoby inicjowane w tradycjach wywodzących się od niego mają prawo określać się wiccanami. Na określenie innych nurtów praktyk czarowniczych należy używać innych określeń.

infoplanet lifestyle wicca religia czy filozofia

A wracając do pytania, dla mnie wicca to nie religia, tylko kult misteryjny w obrębie szeroko rozumianego pogaństwa. Lubię myśleć o wicca jako o kulcie świątynnym, a o nas, czarownicach, jako o kapłankach i kapłanach Bogini i Boga wicca. Kim oni są? To też rzecz dyskusyjna, tak samo jak to, jak nasi bogowie mają się do innych bogów, pogańskich i niepogańskich. Zależy to od światopoglądu konkretnego wiccanina.

Jak stara jest wicca, skąd się wywodzi? Religia pod tą nazwą istnieje chyba od niedawna? Proszę powiedzieć coś o historii.

– Już wcześniej wspomniałem o Geraldzie Gardnerze, działającym w latach 40. i 50. XX w. Wicca wywodzi się od niego. Co prawda sam Gardner twierdził, że odkrył pradawny kult, ale jest to mało prawdopodobne. Według mnie po prostu zapoczątkował coś, co w późniejszych latach zyskało sporą popularność. Pytanie: dlaczego? Moim zdaniem dlatego, że w udany sposób było pogańską odpowiedzią na potrzeby współczesnych Europejczyków. Specyfiką współczesnej kultury europejskiej jest położenie nacisku na indywidualność, na człowieka jako jednostkę, a nie tylko część zbiorowości. Wicca umożliwia takie właśnie widzenie człowieka. Jestem ja i bogowie. To jest najważniejsza relacja. Ale z drugiej strony – ludzie są z natury społeczni, a wicca praktykuje się w grupach. Wiccańskie rytuały z zasady są grupowe. Mamy więc w jednym kulcie połączenie widzenia człowieka jako jednostkę i zarazem część społeczności. Stąd zresztą zupełnie inne podejście do etyki. Wicca nie ma dekalogu, bo dekalog jest potrzebny społeczności. Jednostka ma tylko jedną wskazówkę: nie czyń krzywdy. Choć już nikt nie precyzuje, czym krzywda jest. To jest sprawa własnych przemyśleń i własnej samoświadomości i odpowiedzialności. Oczywiście istnieją w wicca określone reguły postępowania, ale dotyczą one wewnętrznych relacji między członkami społeczności wiccańskiej, a i tak zawsze mogą być dyskutowane.

infoplanet lifestyle wicca religia czy filozofia

Z drugiej strony – wicca, będąc młodym kultem, całymi garściami czerpie z dawnych tradycji. Z tradycji hermetycznej sięgającej korzeniami starożytnej Aleksandrii, a także z lokalnych tradycji ludowych, które zachowały pogańskie spojrzenie na rzeczywistość, mimo wielu stuleci chrystianizacji. Wicca nawiązuje także do tych tradycji. W takim rozumieniu wicca jest stara jak ludzkość. Odwołuje się do praktyk duchowych naszego gatunku od zarania dziejów. Ale oczywiście forma naszej praktyki jest współczesna, choć jakoś nawiązuje do praktyk dawnych magów i dawnych kultów.

Mógłby Pan opisać niektóre obrzędy święta?

Wiccanie, co do tego raczej panuje zgoda, świętują festiwale koła roku. Jest ich osiem. Większe, czyli Samhaine (święto zmarłych), na przełomie października i listopada, Imbolc na przełomie stycznia i lutego (przednówek), Baltaine na przełomie kwietnia i maja (początek lata) oraz Lammas (początek żniw). Święta te są związane z cyklem rolniczym. Daty nie są ściśle określone, bo raczej chodzi o wyczuwanie tego, co się dzieje w przyrodzie. Oprócz tego istnieją także festiwale mniejsze, są to święta astronomiczne. Yule, czyli przesilenie zimowe (jedyny, który ma nazwę), równonoc wiosenna, przesilenie letnie oraz równonoc jesienna. Wiccanie nie używają innych nazw na oznaczenie tych świąt. Wszystkie osiem świąt opisuje roczny cykl zmian w przyrodzie, czego na poziomie mitologicznym są losy Boga i Bogini uwikłanych w cykl narodzin, umierania i ponownych narodzin.

infoplanet lifestyle wicca religia czy filozofia

Prócz tego wiccanie celebrują cykle księżyca, które reprezentują losy Bogini, narodziny (nów), faza młodej dziewczyny, panny (księżyc rosnący), faza matki (księżyc w pełni) i faza starej kobiety (księżyc malejący). Nów jest śmiercią, oczyszczeniem i odrodzeniem. Pełnia jest siłą twórczą, życiodajną. Pełnie księżyca zwane są esbatami.

I chyba coś, co najbardziej ciekawi ludzi zafascynowanych magią – co może zdziałać taki współczesny czarodziej wychowany tu i teraz w XXI wieku? Jaką mocą dysponuje? Jest silniejszy od dawnych szamanów lub mitycznych postaci, a może w ogóle nie możemy tego porównywać?

– To jest największe nieporozumienie na temat wicca, że jest to magia. Magia to tylko narzędzie kontaktu z bogami. Oczywiście ta sama energia może być wykorzystywana w dowolnym innym celu. Może leczyć, szkodzić, ułatwiać sprawy dnia codziennego albo je utrudniać. Ale nie to jest w wicca najważniejsze. Najważniejsze jest misterium obecności bóstwa. A dla mnie także misterium śmierci i odrodzenia.

Jeśli chodzi o zastosowanie magii w sprawach dnia doczesnego, każdy z nas ma swoje doświadczenia. Podczas rytuału jest moment przeznaczony na działalność magiczną. Czarujemy wówczas na rzecz konkretnych osób, np. w celu wspomożenia procesu leczenia. Robimy to grupowo, wierząc, że energia grupy jest silniejsza niż energia sumy osób w niej uczestniczących. To przekonanie jest podzielane także przez magów ceremonialnych.

infoplanet lifestyle wicca religia czy filozofia

Nie wiem, czy współczesna wiccańska czarownica jest silniejsza albo słabsza od dawnych szamanów. Nie jest szamanem czy szamanką. Żyje w innych warunkach. Nie jest duchowym przewodnikiem swojego plemienia. W naszej kulturze mamy wyspecjalizowanych lekarzy, meteorologów, psychologów. To część świata, w którym żyjemy. Wszyscy oni w jakimś stopniu przejęli funkcje dawnych czarowników i czarownic plemiennych (szaman jest właśnie takim czarownikiem plemiennym plemion syberyjskich). A my możemy wspomóc procesy leczenia prowadzone przez zawodowych lekarzy, a nie je zastępować. Pośród nas są ludzie, którzy mają różne zdolności. Znają się na uzdrawianiu, znają się na przepowiadaniu, znają się na astrologii, znają się na interpretowaniu snów, znają się na ziołach itd. Jednak wszystkie te umiejętności są indywidualne. Nie jest tak, że każdy wiccanin jest dobry we wszystkim. Ja dla przykładu zajmuję się astrologią, w tym magią planetarną, polegającą na wyznaczaniu właściwego czasu dla tworzenia talizmanów wykorzystujących energię planet. Lubię taki rodzaj aktywności magicznej, co wynika z mojego horoskopu, w którym planeta Merkury jest najsilniejszą planetą. W ten właśnie sposób realizuję własny potencjał. Każdy ma swój „dar” i ten dar powinien wykorzystywać. Ale ma to niewielki związek z wicca, choć zazwyczaj jest wprzęgnięte w wiccańską aktywność.

Wielu z pewnością wyobraża sobie wiccanina jako maga z popularnych gier RPG.

– RPG to zabawa. Często fascynująca, ale jednak zabawa. Wicca to misterium.

infoplanet lifestyle wicca religia czy filozofia

Kto ustala zasady wicca? Jest wielu mistrzów czy może jeden przywódca? Co sprawia, że ktoś jest wiccaninem, a nie osobą, która po prostu zajmuje się magią?

– Nie ma takiego ciała decyzyjnego. Jedyną zasadą powszechnie uznawaną jest, że wiccaninem się staje poprzez inicjację do kowenu, linii i tradycji wywodzącej się od Geralda Gardnera bądź Alexa Sandersa, który też był inicjowany w linii wywodzącej się od Gardnera, więc i tak linie inicjacyjne zaczynają się na nim. Poza tym mogę mówić wyłącznie o swoich poglądach i tym, w co sam wierzę. W jakimś stopniu pokrywa się to z poglądami innych wiccan, ale na pewno nie wszystkich. Nawet w ramach jednego kowenu.

Enenna – arcykapłanką wicca i pierwsza inicjowana wiccanka w Polsce

– Od jak dawna jest Pani wiccanką?

– Taką prawdziwą, po inicjacji, od 2005 roku.

Jak zaczęła się Pani ścieżka prowadząca do tej religii?

– Dowiedziałam się o wicca z internetu w połowie lat 90. Trafiła mi prosto do serca. Wiedziałam, że to to. Nie miałam żadnych kontaktów z wiccanami, czytałam tylko o bogini matce i o rogatym bogu na stronach z okropną grafiką z tamtych czasów, bo to jeszcze były czasy Web 1.0 i czytało się teksty, a nie rozmawiało z innymi. Kiedy w 2002 roku odkryłam grupy dyskusyjne, sytuacja niewiele się zmieniła. Nie było w Polsce inicjowanych wiccan i nie było możliwości nauki w Polsce. Szczęśliwie Polska weszła do Unii Europejskiej i pod pretekstem pracy pojechałam do Anglii w 2004 roku i od razu po przyjeździe uderzyłam do lokalnych wiccan. Tak się złożyło, że przypadliśmy sobie do gustu. Zaczęłam się u nich uczyć. Po paru miesiącach mój brytyjski szef zaproponował mi powrót do Polski i prowadzenie tu jego biznesu. Zgodziłam się, ale potem przez kilka lat regularnie co kilka tygodni przylatywałam do Anglii. Tym sposobem zostałam pierwszą wiccanką w Polsce.

infoplanet lifestyle wicca religia czy filozofia

Wychowywała się Pani w katolickiej rodzinie?

– Nominalnie tak. Później rodzina płynnie przeszła na ateizm.

Jaka była reakcja znajomych i rodziny?

– Według mnie należy wybierać sobie słuchaczy. Nie ma obowiązku spowiadania się przed rodziną i znajomymi ze wszystkiego. Wicca to bardzo prywatna sprawa. A podobne przyciąga podobne i większość moich znajomych to poganie.

Czy spotyka się Pani z przejawami nietolerancji? I w ogóle jakie jest w naszym kraju podejście do ludzi wyznających „egzotyczne” religie?

– Według badań CBOS-u jedna trzecia Polaków wierzy w reinkarnację. Chyba jesteśmy bardziej egzotyczni niż sądzimy. Nie obnoszę się ze swoją religią i nie mam żadnych problemów. Obracam się w liberalnym środowisku dużego miasta.

infoplanet lifestyle wicca religia czy filozofia

A jak ze świętami, rytuałami, obrządkiem? Jak to wygląda w naszym kraju?

Obchodzę w domu sabaty i pełnie księżyca, czasem też świętuję na łonie natury. Trzeba wybrać miejsce, gdzie nikt nie będzie przeszkadzał. Wygląda to zupełnie tak samo w Polsce i w Anglii. Zainteresowanym polecam stronę internetową, którą prowadzę i książki wydane w Polsce, jako krótkie i lekkie wprowadzenie: „Zasady wicca” Vivianne Crowley. Warto sięgnąć także po książki założycieli współczesnego wicca: „Współczesne czarownictwo” Geralda Gardnera i „Przyszłość czarostwa” Doreen Valiente.

kup artykuly platne