Wakacje zbliżają się wielkimi krokami. Wielu z nas zabukowało już lotnicze bilety i z niecierpliwością oczekuje podróży w nieznane. Niestety – nie wszyscy. Istnieje bowiem bardzo wiele osób, których na samą myśl o wejściu na pokład samolotu ogarnia strach. Dotyka on ponad 2 miliony osób na świecie! I choć sklasyfikowany został jako fobia, niewiele osób postanawia zmierzyć się z nim na kozetce terapeuty.

Czego tak bardzo się obawiamy? Przede wszystkim spełnienia najgorszego scenariusza – dla niektórych będzie to porwanie samolotu, dla innych jego awaria lub nieprzyjemne odczucia związane turbulencjami czy chorobą powietrzną. Niezależnie od powodu strachu przed lataniem, istnieje kilka technik, które pomogą nam przetrwać na pokładzie.

Koc obciążeniowy

Koce i kołdry obciążeniowe stosowane są w terapii sensorycznej dzieci i osób dorosłych dotkniętych różnego rodzaju schorzeniami, m.in. tych cierpiących na choroby ze spektrum autyzmu. Ułatwiają zasypianie, redukują stres i problemy z koncentracją. Coraz częściej sięgają po nie również podróżni, dla których podróż samolotem wiąże się z olbrzymim stresem. Koc działa na nie uspokajająco, a jego głęboki nacisk powoduje wydzielanie serotoniny i melatoniny.

Nie oznacza to, że wsiadając na pokład samolotu, musimy zabrać ze sobą wielkich rozmiarów pocieszyciela. Możemy zdecydować się na poduszkę obciążeniową lub zagłówek, który zmieści się w bagażu podręcznym. Warto również pamiętać o relaksacyjnej muzyce i opasce na oczy, która ułatwi nam zaśnięcie.

Terapia ekspozycyjna

Jeśli zdecydujemy się skorzystać z pomocy psychoterapeuty, będziemy mieli do wyboru kilka różnych metod uporania się ze strachem. Jedną z nich jest terapia ekspozycyjna – skuteczna, choć czasochłonna i nieco radykalna. Polega na regularnych spotkaniach z psychoterapeutą, w czasie których pacjent wielokrotnie opowiada o swoich przeżyciach i emocjach odczuwanych w trakcie lotu.

Dzięki temu stopniowo uczy się te emocje kontrolować i uzmysławia sobie, że w rzeczywistości latanie nie jest niczym strasznym. Metoda ta przypomina trening na siłowni – wymaga regularnej pracy i nie od razu zobaczymy jej efekty.

Oddychanie

To naturalne, że nasz organizm reaguje na turbulencje. Ważne jest, by nauczyć się odpowiednio radzić sobie z tymi reakcjami. W tym celu warto wykonywać kilka prostych ćwiczeń, zanim jeszcze wejdziemy na pokład samolotu. Przede wszystkim powinniśmy przyjrzeć się odczuwanym emocjom – nie odsuwać ich od siebie i nie starać się za wszelką cenę ich powstrzymać.

Możemy porównać to do przebywania na brzegu rzeki i obserwacji przepływu wody. Nie zapominajmy o uważnym oddychaniu. Kiedy nasze myśli znów wypełni lęk, powinniśmy „odnotować” jego pojawienie się, a następnie znów skupić się na oddechu.

Wiedza

Pomimo ciągłego zwiększania poziomu bezpieczeństwa podróżnych i bardzo rzadkich ataków terrorystycznych na samoloty, w mediach wciąż możemy zobaczyć przerażające obrazy lotniczych katastrof i innych tragicznych zdarzeń z udziałem samolotów. Właśnie dlatego tak ważna jest edukacja i wiedza na temat prawdziwych statystyk dotyczących zagrożeń.

Jeśli będziemy wiedzieć, że na przestrzeni ostatniej dekady dana linia lotnicza doświadczyła tylko jednego ataku terrorystów, nasze obawy będą mniejsze. Zwłaszcza że po takich wydarzeniach linie lotnicze dokonują wielu ulepszeń zwiększających bezpieczeństwo pasażerów. Jak wynika z danych Federalnej Administracji Lotnictwa USA, ryzyko, że nasz samolot będzie miał wypadek wynosi 1:11 000 000, a nawet wówczas mamy aż 96% szans na przeżycie!